czwartek, 18 maja 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 9 [Bałagan]



      Cały dzień spędziła u siebie na zmianę przytulona to do Paczy to do listu od Vino. Nikt nie próbował jej stamtąd wyciągać. Raz zapukał Nevra i posiedział chwilę, ale nie naciskał na zbędną rozmowę. W międzyczasie udało jej się narysować Valkyona, tak jak go zapamiętała z tamtej nocy. Nie cenzurowała niczego, prawie się więc rumieniła gdy na to patrzyła.
Miiko dała jej spokój do następnego dnia do wieczora, jednak w końcu musiała kazać jej iść do biblioteki by napisać raport. Była to jej pierwsza tak poważna misja, miała więc go wypełnić z pomocą Valkyona. Starała się nie dać po sobie poznać jak bardzo się tym stresowała.

piątek, 21 kwietnia 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 8 [Moc]

Duchy, duszyczki, którym zdarza się tu zaglądać: Dawno nie pisałam w sumie żadnej notatki, która nie dotyczyłaby opowiadania... Trzeba będzie to zmienić :o. Jednak na razie prezentuję Wam kolejny rozdział Eldaryi. Jeśli jeszcze chce Wam się to czytać, bądź coś o innej tematyce to chętnie przyjmę sugestie :).




Leżała z zamkniętymi oczami, uśmiechając się do siebie. Obudziła się w bardzo dobrym humorze, nie interpretowała jeszcze z jakiego powodu, po prostu dawno się tak dobrze nie czuła. Światło dnia ledwo do niej docierało, skłaniało jednak do uchylenia powiek.  Valkyon wstał z łóżka zupełnie nagi, ale tym nieskrępowany, jakby nie zdając sobie sprawy z jej przebudzenia. Patrzyła na jego idealne ciało, co przywracało wspomnienia minionej nocy. Nie wiedziała jak to się stało, że sprawy przybrały taki obrót, zwłaszcza, że sama nigdy nie przespałaby się z mężczyzną, z którym nie łączyłyby jej relacje zakochanych.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 7 [Odwiedziny]

Zapraszam Was na kolejny rozdział, dajcie znak, że jeszcze ktoś to czytuje ;)


Za drzwiami stał Ezarel, trzymając w ręku flakonik z mętną, perłową substancją.

- Cześć - zaczął i wyciągnął przed siebie ową fiolkę, jakby nie mając ochoty na rozmowę. - Pomyślałem, że możesz mieć problemy ze snem, przyniosłem ci więc coś by temu zaradzić. 
Wzięła napój od niego, uśmiechając się z wdzięcznością. 
- Dziękuję - powiedziała cicho - nie spodziewałam się po tobie takiej dobrotliwości.
- Nie zrozum mnie źle - Ezarel odwzajemnił lekko uśmiech, z prawie niedostrzegalnym chochlikiem w oczach. - Wszyscy ryzykujemy, że będziesz bardzo marudna po nieprzespanej nocy. Nie wiem jak inni, ale na nie znoszę marudzenia. 
Ucieszyła się z tej zaczepki, wcześniej nie zdarzały się często, ale ta była powrotem do swoistego rodzaju normalności. 
- Pierwsze co zrobię po przebudzeniu to przyjdę do ciebie dać ci odczuć jak to działa. 
- Ej, ej - wyciągnął ręce w obronnym geście - mikstura pomaga zasnąć, ale nie zmienia charakteru. 
- To na pewno. Inaczej reszta chętnie wcisnęłaby ci ją, choćby siłą. 
- Okrutna prawda. - Elf zaśmiał się i odwrócił kierując korytarzem do swojej sypialni. Machnął jeszcze ręką spoglądając przez ramię. - Nie męcz już dzisiaj nikogo i lepiej idź spać. 
- Tobie też dobrej nocy - zawołała do jego pleców. Poprawił jej tą wizytą nastrój, więc postanowiła zrobić tak jak jej nie zalecił. Odłożyła flakon i wyszła zamykając za sobą drzwi i udając się do Nevry.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 6 [Powrót do spokoju]


Prezentuję Wam kolejny rozdział :). Jeżeli macie chwilę czasu wypowiedzcie się :).



    Obudziła się cała obolała. Próbowała się podnieść, lecz ktoś przytrzymał jej ramiona. Otworzyła oczy i ujrzała Kerę. Westchnęła przeciągle, była ona bowiem ostatnią osobą, którą miała ochotę oglądać. 
    - Jak dobrze, że się obudziłaś. - W jej głosie zabrzmiała prawdziwa ulga, co mocno Eli zaskoczyło. - Nie wstawaj, już lecę po Valkyona. - Zaczęła wstawać, ale została zatrzymana.
    - Nie! - krzyknęła Elisma, nie spuszczając wzroku z dziewczyny. - Nie mogę go teraz oglądać. 
    Kera ponownie usiadła, jej mina zdradzała zmieszanie, ale i troskę. 
    - Bardzo mu zależało na jak najszybszym poinformowaniu go o twoim przebudzeniu - powiedziała obejmując się ramionami. - Eli... gdybyś mi coś powiedziała... ja nigdy bym go nie dotknęła. Nie zdradzałaś żadnego zainteresowania, aż do momentu gdy było za późno. 

wtorek, 21 marca 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 5 [W Naturze]

        Noc sprawiła, że pustki ogarnęły ulice. Była jej za to wdzięczna, czuła, że przesadziła z alkoholem, ale dzięki temu miała odwagę porozmawiać z Valkyonem i właśnie do niego teraz zmierzała.
        Gdy stanęła przed jego drzwiami nie wahała się. Bez upojenia nawet by tutaj nie przyszła, musiała więc wykorzystać sytuację. Weszła powolnym, chwiejnym krokiem, szybko odszukując go wzrokiem. Siedział na łóżku, jednak gdy ją zobaczył podniósł się. Wydawał się mocno zmartwiony. Nie odezwał się słowem, chociaż widziała, że chciał coś powiedzieć. Zbliżyła się do niego, kręcąc głową. Dopiero teraz zorientowała się, że nie miał na sobie swojego opancerzenia. Oparła dłonie na jego nagiej klatce piersiowej, przyglądając jej się uważnie.

poniedziałek, 20 lutego 2017

,,Eldarya Not Everyone is a Soldier" Rozdział 4 (Katharsis)

 Prezentuję Wam 4 rozdział mojej wizji o Eldaryi :)



       Nie czuła się potrzebna. Prawie całe dnie spędzała z Vino, bo Valkyon nie zlecał jej żadnego zadania, choć sam był tak zajęty, że nie miał chwili usiąść. Na początku opuszczała tylko popołudnia tak jak ustalili, jednak gdy przeżywała kolejny samotny wieczór, przyszedł do niej i powiedział, że nie musi tak punktualnie wracać, poinformuje ją dzień wcześniej gdy będzie coś dla niej miał. Czuła się rozczarowana, chciała się bardziej przydać, miała wrażenie, że jest zupełnie bezużyteczna.

środa, 25 stycznia 2017

Plagiat

 Ostatnio mam dziwne rozmyślania, na naprawdę przeróżne tematy. Dostałam zadanie i... pozostaje mi zaprosić Was na mój empatyczny esej o plagiacie.



     Oskarżenie o plagiat wydaje się dość popularne, zważając na intensywność zagadnienia. Jako student dobrze wiem, że najprościej dla nas znaleźć cudzą pracę w internecie i użyć jej na zajęciach jako swojej, nie trudząc się nawet i nie przerabiając jej. Przyznaję, że w lenistwie łatwo sięgnąć po taki środek, zwłaszcza, że większa część sprawdzających nie porównuje tego co napisaliśmy z innymi pracami. Najbardziej jednak wydaje się kuszący w okresie sesji egzaminacyjnej i przed, gdy przy natłoku obowiązków uczelnianych i prywatnych człowiekowi ciężko wyciągnąć czas na napisanie czegoś własnego, a już zwłaszcza gdy niewiele wie na zadany temat i musi mocno posiłkować się literaturą. Konsekwencje nie wydają się tak warte uwagi jak chwila zarobionego czasu, w szczególności gdy wcześniej nie spotkaliśmy się z karą za to przewinienie.