czwartek, 19 kwietnia 2018

Gdy nazwiesz kota Matka...

    Wiecie ile śmiesznych tekstów może powstać, jeśli nazwiesz kota Matka? Nawet o tym nie myśleliśmy gdy przygruchała się do nas kotka z jednym kociątkiem. Najpierw tak trochę dziko, nie dawały się głaskać, kręciły się tylko po podwórku i szopach, jedzenie też przyjmowały tylko, gdy trzymaliśmy się w bezpiecznej odległości. Na szczęście, małymi kroczkami, nie popędzając ich i niczego nie przyspieszając (zajęło nam to kilka dni, ale warto) udało nam się je do siebie przekonać.

   No i z racji, że kotka przyszła z synkiem dostała błyskotliwe imię: Matka.

sobota, 6 stycznia 2018

Co sądzę o... Recenzja książki ,,Jak zaczyna się miłość"

        Normalnie nie piszę recenzji, ale tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. Zapoznajcie się z moimi wrażeniami po zakończeniu książki pt: ,,Jak się zaczyna miłość" Julie Anne Long.

sobota, 16 września 2017

\ Twierdzowe Fantastyki /


Festiwal Fantastyki Twierdza w Giżycku 8-10.09.2017r. Larpy, prelekcje, wystawy, planszówki, turnieje, konkursy, wystawcy z pięknymi różnościami... Wiele atrakcji. To już trzeci raz jak w tym zabytkowym przybytku odbyło się coś o tej tematyce, ku radości pobliskich fanów wszelkiego rodzaju fantastyki.

Mnie najbardziej interesowały właśnie LARPY, planszówki no i właśnie stoiska ;).
Dużo dużych kubków ;)
Cudowne różności :o. 
Kolejne cuda ;).


          Czym jest LARP? Biorąc pod uwagę prostą definicję z wikipedii: LARP (ang. live action role-playing) – aktywność na pograniczu gry i sztuki, podczas której uczestnicy wspólnie tworzą i przeżywają opowieść, odgrywając role podobnie do improwizowanego teatru. Akcja larpa może być osadzona zarówno w świecie rzeczywistym, jak i fikcyjnym." To tak jakby wziąć jakąś grę RPG i wstawić do realnego świata. Klimat jest naprawdę nie do przebicia i człowiek się tak wkręca, że właściwie jest tą osobą, której rola jej przypadła ;).
     
        W tym roku wybrałam się na dwa LARPY, oba organizowane przez Horyzonty Fantastyki, które na codzień stacjonują w Olsztynie. Pierwszy nazywał się ,,Pogranicze", reprezentanci różnych królestw spotkali się na zebraniu dyplomatycznym by omówić trudną sytuację jaka ogarnęła świat. Wybrałam sobie rolę Rzecznika, wampira, który niejeden upadek już widział, do ludzi podchodzi z lekką pogardą, jednak sprawy wyższej wagi zmusiły go do przybycia na spotkanie. Dziwny kult zwany ,,Świadomymi", który robił groźne eksperymenty z magią, odradza się po prawie 700 latach ciszy. Oczywiście są sceptycy tej teorii, ale przecież nikt nie fiknie do nieśmiertelnej istoty ;D. Miałam u boku Czempiona, który był demonem i jednym z jego zadań było chronić moje tyły ;D.

wtorek, 27 grudnia 2016

Szturkotowce!

        Miało być opowiadanie, wiem, ale muszę przyznać, mój humor ostatnimi czasy nie jest najlepszy co odbija się na mojej wenie i inwencji twórczej, a nie chcę spartolić rozdziału. W zamian za to chciałabym Wam przedstawić krótką kocią galerię, która nawet mi poprawia nastrój :). Po świętach trzeba odpocząć, ta galeria na pewno przy tym pomoże ;).
        Wiem, że mogłabym to dać do JaJanusz, ale tu będzie dużo ponad Janusza :D


Jak się przyjrzycie zauważycie, że ma pomarańczowy kinol :D. 5 minut spokoju gdy się da takiemu puszkę do wyczyszczenia, można się nawet pokusić o zjedzenie kanapki :D
Jak się przyjrzycie zobaczycie pomarańczowy nosek :). Dać takiemu puszkę do wyczyszczenia, 5 minut spokoju, można się nawet pokusić o zjedzenie kanapki :D. No właśnie... tylko trzeba się wyrobić...

czwartek, 2 czerwca 2016

Co mnie wkurza.


Pewne słowa natchnęły mnie do napisania o rzeczach, które mnie wkurzają. Nie o wszystkich oczywiście, materiału jest na kilka (dziesiąt) postów, więc skupię się na... nie wiem na czym. Może tym co mnie ostatnio wkurzyło. Możecie znaleźć się na liście, więc jak się boicie to nie czytajcie ;).

piątek, 1 kwietnia 2016

A co do środy... I prima aprilis!

Miało być opowiadanie, spokojnie, będzie w tygodniu. Dzisiaj chciałam Wam opisać mój środowy (30.03.16r.) dzień.


Zaczął się dosyć zwyczajnie, mimo że obudziłam się o ósmej, dwadzieścia minut przed wyjściem na praktyki, więc musiałam się bardzo spieszyć. Czułam, że to nie będzie mój dzień.
Zdążyłam na czas, głównie dzięki temu, że odprowadził mnie Ukochany, co skończyło się uporczywym ciąganiem za rękę i poganianiem (co było w pewnym sensie urocze).
Praktyki w areszcie minęły w miarę szybko; miły wykładowca, mili więźniowie, koleżanki sympatyczne, głupie skojarzenia, więc mimo zaspania i nie wyspania jakoś to szło.

sobota, 26 marca 2016

Świąteczne przygotowania... i?

,,Zostaw, to na święta!"

,,Posprzątajcie pokój."

,,Nie przeszkadzajcie w kuchni."

,,Proszę, zrób ciasto."

,,Proszę, posprzątaj górę."


        I ty to chyba tyle. A mama co? Mama wraca z pracy po 18, wyciąga mięso, doprawia, piecze, sprząta, gotuje...

        Chcesz pomóc... masz nie przeszkadzać. Mama nie chce, byś zaburzył/a jej tryb dnia, jej planowanie. Najlepsze co możesz zrobić to zniknąć z kuchni. I znikasz, nie chcesz przeszkadzać.

        Mama ma wolną sobotę. Wstaje o ok 7, związuje włosy w warkoczyk, ubiera fartuszek i... ?
Od samego rana w kuchni, z przerwą o 13:00. I będą dzisiaj goście. Fajnie, że goście, ale zastanawiasz się czy mama ma na to siłę.