piątek, 29 kwietnia 2016

Przygoda, przygoda :)

Dzisiaj krótki post, dawno nie było nic o Warhammerze, właśnie to sobie uświadomiłam :o.

Przedstawiam Wam przygodę pisaną na szybko przez mojego kolegę. To pokazuje, że czasami wystarczy zalążek, potem już jakoś idzie :). Zwłaszcza, że sesja była fajnie poprowadzona, co wskazuje na to, że czasami można dać pole do popisu dla graczy :) [?] 


Miłego czytania.


Głównie akcja toczy się w niewielkiej wsi, w której to chodzą pogłoski, że z pewnego opuszczonego domu dobiegają coraz częściej dziwne odgłosy, wrzaski / krzyki i inne.
Nasz straszny dom znajduje się parę kilometrów od karczmy. Z domem wiąże się historia, którą zapewne karczmarz opowie naszym bohaterom.

Historia:
Wiele lat temu kiedy na terenie wioski postawiono pierwszy dom, gdzie mieszkał wójt przysłowiowej wioski od wtedy zaczęły się problemy z dziwnymi siłami. Pierwszy wójt był dość przesądnym
człowiekiem, więc postanowił pierw zwrócić się do swojej dalekiej znajomej znachorki od spraw "paranormalnych" na język chłopski. Znachorka od początku stwierdziła, że ten teren jest przeklęty
jakimś przekleństwem. Wójt to był bardzo uparty człowiek, jego przyjaciel powiedział "Olej to, to stek bzdur, a ten jak głupi zignorował znachorkę i posłuchał swojego przyjaciela. Wybudował
dom, wioska zaczęła się zaludniać. Różnie ludzie mówią, ale ponoć pewnej nocy w jego domu zamordowano go, lecz nie wiadomo jak i nie wiadomo kto. Ludzie widzieli i słyszeli black, krzyk, różne skrzeczenie przez chwilę i tylko tyle. Od tamtego czasu ludzie przenieśli się i na nowo budowali swoje domy, by żyć w spokoju z dala od "tego czegoś" aż do dziś. Wygląda na to, że historia się powtarza właśnie w tym czasie.


Karczmarz po opowiedzeniu historii każe naszym BG zwrócić się do wójta, który również jest zaniepokojony całą sprawą. Wynagrodzi ich złotem itp.

The Doom.
Dom jest stary, porośnięty mchem deski wyglądają jakby miały zaraz poodpadać, a cała konstrukcja miałaby zmienić się w stertę desek.

Przy pierwszej wizycie nic, dom jak dom zero znaków szczególnych zupełnie nic dopiero gdy nasi BG pójdą spać usłyszą wielki huk gdzie zacznie się cała akcja...

Reszta... uj tam z resztą xD


Tak, informacje tu zawarte były informacjami przez nas poznanymi w czasie gry, reszta jakoś szła :). Czasami lepiej nie pisać jasnych scenariuszy, w końcu to nie film :).

1 komentarz: