niedziela, 3 grudnia 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 17 [Zgoda]

Valkyon

         Wiedział, że pogorszył sytuację, widział to w jej oczach. Nie powinien do niej mówić w ten sposób, właściwie w ogóle nie powinien o tym wspominać. Czuł się jednak jakby ją okłamywał, potrzebował więc zdradzić chociaż trochę, w taki sposób by nie złamać zasad. To był jego błąd.
Od razu po tym odwiedził Miiko, uznał bowiem, że to najwyższy czas by wszystko Eli powiedzieć. Zaspana kitsune nie kryła zaskoczenia jego wizytą w środku nocy, ale zaraz się przebudziła słysząc jego prośbę.
        - Znasz ją z nas wszystkich najlepiej, jeżeli uważasz, że to dobry pomysł to jutro jej powiemy.
Przytaknął i pożegnał się, udając się do swojego pokoju. Zasłużyła na to by wiedzieć, pomyślał, nie mogąc się jednak wyzbyć pewnego lęku. Nie wiedział jak Eli zareaguje na to czego przyjdzie jej się dowiedzieć.

                           ***

        Miiko wezwała również jego. Gdy wszedł obie kobiety już na niego czekały. Kitsune zdawała się zmartwiona, a Eli w ogóle na niego nie patrzyła, stała po prostu ze spuszczoną głową. Poczuł ukucie wyrzutów sumienia, wydarzenia ostatnich dni musiały się w końcu odbić na jej zachowaniu. Postanowił nie podchodzić bliżej, zachować dystans.
        - Valkyon uznał, że powinniśmy zdradzić ci nieco więcej szczegółów na temat twojego pojawienia się tutaj – powiedziała Miiko, kontynuując to co najwyraźniej zaczęły przed jego przybyciem. Elisma spojrzała na niego z niezrozumiałym wyrazem twarzy, jednak się nie odezwała. - Muszę z żalem przyznać, że był to skutek błędnych decyzji. Uznaliśmy, że spróbujemy... siłą odbudować Kryształ, regenerując go przy użyciu pozostałej w nim maanne. - Kitsune westchnęła i przetarła oczy.. Nie było dla niej łatwo o tym mówić. - Cały proces okazał się niezwykle skomplikowany, dopiero po fakcie zorientowaliśmy się, że nie powinniśmy tego robić. Nie tylko się nie udało, ale skutkowało powstaniem kilku chwilowych dziur między naszymi światami. Przez jedną z nich trafiłaś tu ty. Mogłaś się nie zorientować, z tego co nam mówiłaś spałaś.
        - Ale to znaczy, że mogę nie być jedyną ziemianką tutaj. - Bezbarwny ton głosu Eli brzmiał bardzo nienaturalnie. Miiko i Valkyon spojrzeli po sobie ze zrozumieniem i lekkim niepokojem.
        - To prawda, wciąż przeszukujemy krainę, ale póki co nie znaleźliśmy nikogo więcej... żywego. Dziury nie mogły pojawić się daleko od źródła ich energii. Niemniej strażnicy wciąż przy tym pracują.
        - Jak to żywego? - zapytała Eli, ignorując resztę słów Kitsune.
        Miiko skrzywiła się lekko, z wyraźnym smutkiem.
        - Znaleźliśmy jedno ciało. Nie wiemy do tej pory co było przyczyną jego śmierci, wciąż badamy ten przypadek. Nie mniej nie mogę nie wziąć za to odpowiedzialności.
        Dziewczyna przytaknęła nie pytając o nic więcej, zakładając ręce na piersi. Valkyon obserwował ją, dostrzegając, że z każdą chwilą coraz bardziej się na nich zamyka. Zmarszczył brwi obwiniając się w myślach, wiedział, że to oni doprowadzili ją do tego stanu. Nigdy wcześniej, nawet gdy stawiała pierwsze kroki w ich krainie, nie widział jej tak zrezygnowanej i gniewnej zarazem. Zacisnął pięści z trudem kontrolując chęć wzięcia ją w ramiona.
Milczenie, które nastało wszystkim bardzo ciążyło. Valkyon wraz z Miiko czekali na słowa Eli, lecz one nie nadchodziły. Żadne z nich nie wiedziało co powiedzieć, stali więc wpatrując się w dziewczynę.
        - Mogę już iść? - spytała cicho gdy sytuacja stawała się nieznośna, wprawiając tym samym strażników w osłupienie.
        - Ależ tak – rzuciła Miiko w odpowiedzi, gdy zaskoczenie minęło. - Weź sobie dzisiaj wolne. Gdybyś miała jakieś pytania każde z nas chętnie cię wysłucha.
Elisma przytaknęła tylko i opuściła pomieszczenie. Valkyon przetarł oczy i odchylił głowę do tyłu.
        - Za każdym razem tylko pogarszam sytuację – mruknął jakby do siebie, lisica postanowiła to jednak skomentować.
        - Nie da się zaprzeczyć. - Podeszła do mężczyzny i położyła mu rękę na ramieniu. - Dokładasz jej zmartwień. Sama już nie rozumiem o co ci chodzi, Gadona przecież już o was wie.
        Strażnik sam już nie wiedział. Na początku bardzo się o nią bał, nie chciał też dawać dawnej opiekunce broni do wykorzystania przeciwko niemu. Teraz sądził... że już za bardzo ją skrzywdził.
        - Eli na ciebie czeka – powiedziała Miiko jakby czytając mu w myślach. - Nie pozwól jej czekać zbyt długo.
                                                                                                               ***

        Nadzór nad Nano pozostawili innym, zadaniem Nevry i Valkyona było ustalenie kolejnych działań, z uwzględnieniem ostatnich informacji przyniesionych przez zwiadowców. Widziano Gadonę w mieście niedaleko Kwatery Głównej. Zdawali sobie sprawę, że zostało im niewiele czasu, postanowili więc wykonać ruch jako pierwsi. Valkyon uznał, że uda się do miasta sam, musiał jednak porozmawiać o tym z Nevrą i Miiko, a także pozostawić wampirowi zlecenia co do mobilizacji jego straży.
         Umówił się z mężczyzną w Sali Zebrań, chcąc wszystko omówić bez zbędnych spojrzeń. Gdy wszedł okazało się, że nie są sami. Eli stała z wampirem i wyraźnie cieszyła się z jego towarzystwa. Stali odwróceni tyłem do drzwi, Valkyon mógł więc dostrzec jak Nevra kładzie jej rękę na plecach. Poczuł ukucie zazdrości, ale starał się przekonać, że to niedorzeczne, przecież nie miał do niej żadnych praw.
        Gdy Nevra nachylił się nad jej uchem Valkyon chrząknął, zwracając na siebie ich uwagę.
        - O, jesteś już – rzucił strażnik Cienia i zwrócił się ponownie do Eli – muszę wracać do pracy, porozmawiamy później. - Dotknął jej ramienia i odprowadził do wyjścia. - Przyjdź do mnie wieczorem.
        Ani razu na niego nie spojrzała, mijając go ze spuszczoną głową. Ból jaki mu tym sprawiła widoczny był na jego twarzy.
        Gdy Eli opuściła pomieszczenie wampir spojrzał na przyjaciela poważnie.
        - Chyba nie jest między wami najlepiej – powiedział podchodząc do niego. - Co się dzieje?
        - Elisma nic ci nie powiedziała? - Starał się by w jego głosie nie brzmiał wyrzut, Nevra był przecież niewinny.
        - W ogóle się na ciebie nie skarży. Poza tobą jestem jej tu chyba najbliższy, a nie usłyszałem z jej słów żadnego złego czy przykrego słowa na twój temat. - Klepnął strażnika w ramię. - Gdyby nie wasza reakcja przed chwilą, niczego bym się nie domyślił.
        Valkyona zastanowiło to co usłyszał. Albo dziewczyna jest bardzo lojalna albo po prostu nie lubi się skarżyć, nie mniej był jej za to wdzięczny. Miał świadomość, że niejedno mogłaby powiedzieć.
        - Dobra, weźmy się lepiej do roboty – mruknął jeszcze bardziej posępniejąc. - Masz te papiery? Musimy ustalić co tu się będzie działo pod moją nieobecność.
        - Tak, leżą tam. - Nevra wskazał na jedyny stół, który się tu znajdował i ruszył w jego stronę, skłaniając przyjaciela o tego samego.
        - Nevra, powiedz... Jakie relacje łączą ciebie i Eli? - mimo że to Valkyon chciał zakończyć rozmowę ta kwestia nie opuszczała jego głowy. Nie próbował się silić na obojętność, nie chciał udawać, że mu na niej nie zależy, tylko dlatego, że obawia się odsłonięcia. Wampir spojrzał na niego jakby rozumiał jego ból. Uśmiechnął się i założył ręce na piersi.
        - O to akurat nie musisz się martwić. - Mimo przyjaznego nastawienia spojrzenie miał ostre. - Ta dziewczyna jest ci całkowicie oddana i czuje się w tym bardziej zagubiona niż ty.
        Wojownik pokiwał głową, z każdą chwilą uświadamiając sobie błędy, które popełnił. Bez słowa podszedł do dokumentów i zaczął je przeglądać, starając się w pełni na tym skupić. Nevra z uśmiechem zrobił to samo, w reakcjach przyjaciela dostrzegając, że wreszcie podjął słuszną decyzję.

                                  ***

        Zanim skończyli pracę nastał wieczór. Postanowili, że Valkyon wyruszy z samego rana, oni w tym czasie skupią się na sytuacji tutaj. Podzielili strażników Nevry na cztery oddziały: jeden miał się skupić na przeczesywaniu okolicy, wraz z wybranymi członkami Obsydianu, drugi jeszcze dziś ruszał do miasta, w którym wykryto Gadonę, by wybadać panującą tam sytuację. Trzeci miał ponownie ruszyć do pierwotnej siedziby czarownicy w celu ustalenia pozostawionych sił i ewentualnych przeszkód. Ostatni pozostawał na terenie Kwatery wypatrując podejrzanych zachowań i wszelkich wtyczek, a także obcych chowańców. Wiedzieli, że to najbardziej skomplikowane zajęcie, postanowili więc wezwać również Ezarela i ustalili, że strażnicy Absyntu pomogą w przypadku ewentualnego przechwycenia zakodowanych wiadomości czy podejrzanych substancji. Wielu z nich udało się także na misje dyplomatyczne i informacyjne, zdano sobie bowiem sprawę, że Gadona stanowiła zagrożenie nie tylko dla samej straży, ale również dla mieszkańców okolicznych miast i wiosek. Obsydian i tu służył za ochronę.
Leiftan musiał udać się z obstawą, do sąsiedniego sojuszniczego kraju, Joma, by osobiście przekazać wieści o problemie. Wszyscy starali się jak tylko mogli by jak najlepiej się przygotować.
        Przed wyjazdem Valkyon chciał jeszcze zobaczyć się z Eli, ale wahał się. W jego głowie kłębiło się wiele myśli, nie był pewien czy powinien ją odwiedzać o tej porze ani czy go po prostu nie przepędzi.
        Wyprostował się i skierował i kierunku pokoi. Nie miał żadnego planu, ale dla musiał ją odwiedzić.
        Przed samym wejściem w korytarz zatrzymał się, a krew mu zamarzła, by zaraz zawrzeć. Elisma rozmawiała z Nano i wyraźnie nie była to zwykła rozmowa. Ręcę oparł o ścianę po bokach jej głowy, stał również stanowczo za blisko, a jego zamiary zostały przez strażnika łatwo odczytane.
        Nachylał się właśnie ku niechętnej dziewczynie, gdy pięść Valkyona wylądowała na jego szczęce. Upadł wyraźnie wstrząśnięty, trzymając się za twarz. Dowódca najchętniej by na tym nie poprzestał, ale przez zazdrość i złość przebijał się rozsądek mówiący, że powinien stąd odejść, zabierając ze sobą Eli. Ci, którzy mieli pilnować Nano, zbiegli się, ale nie słuchał ich tłumaczeń, uznając, że rozliczy się z nimi później. Chwycił dziewczynę za rękę i pociągnął w kierunku jej pokoju.
        - Valkyon, to nie tak... - zaczęła, wyraźnie próbując za nim nadążyć. - Chciał ze mną porozmawiać, odwrócił moją uwagę i...
        Drzwi do pokoju miała otwarte, zaciągnął kobietę więc do środka i zatrzasnął je. Pchnął lekko Eli na ścianę i ułożył dłonie tak jak wcześniej Nano. Patrzył groźnie w jej oczy, ale złagodniał widząc, że lekko się uśmiecha. Poczuł jej dotyk na swoim policzku, co pozwoliło mu się jeszcze trochę uspokoić. Opuścił głowę, wsunął rękę pod jej plecy i przyciągnął do siebie.


Elisma

        - Staję się przy tobie impulsywny – mruknął, a w jego głosie słyszała nutkę radości. Objęła go powoli, mimo że wciąż czuła lekki gniew z powodu jego wcześniejszego zachowania, a także rzeczy, których się dowiedziała, czuła jednak jak rozpuszcza się pod wpływem jego bliskości. Zaśmiała się do siebie i przylgnęła do niego ciałem.
        - Głupi jesteś i tyle – burknęła żartobliwie do jego klatki piersiowej. - Możesz się już przestać wygłupiać z tym swoim całym udawanym dystansem?
        Nie odpowiedział jej, ale miała przeczucie, że się zgodził.
        Rozluźnił delikatnie uścisk, jednak nie puścił dziewczyny całkowicie. Chwycił ją delikatnie za brodę i uniósł tak, by móc spojrzeć na jej twarz. Nachylił się chcąc przypieczętować tą niepisaną umowę, ale w tym momencie drzwi otworzyły się z rozmachem, trzaskając głośno o ścianę.
        - Dowódco, mam do przekazania wieści – powiedział strażnik z Obsydianu, wparowując do pokoju. Gdy ich zobaczył sprawiał wrażenie zawstydzonego, ale nie odpuszczał. - To bardzo ważne.
        - Co!? - warknął Valkyon wyraźnie niezadowolony i odsunął się od Eli, patrząc na nieproszonego gościa miażdżącym spojrzeniem.
        - Chyba będziemy zmuszeni zmienić plany. - Podwładny stracił jeszcze bardziej na pewności, ale wyprostował się. To co miał przekazać nie mogło czekać. - Gadona się zbliża... I nie jest sama. Wszyscy zostali zwołani do Wielkiej Sali.
        Valkyon jeszcze bardziej się skrzywił i zacisnął pięści.
        - Już idę – rzucił, po czym zwrócił się ponownie do Elismy. - Nie wychodź stąd, choćby nie wiem co się działo. Nie otwieraj nikomu i z nikim nie rozmawiaj, oni mają swoje sprytne sztuczki.
        - Jestem strażnikiem, mam obowiązek... - zaczęła, ale mężczyzna jej przerwał.
        - Młodsi stażem nie biorą w tym udziału, za duże ryzyko, że utracicie życie. Nie ruszaj się stąd – powtórzył i podszedł bliżej. - Nie rób nic głupiego.
        Pochylił się i złożył na jej ustach namiętny pocałunek. Pozwoliła się na chwilę ponieść, ale trwała ona zbyt krótko. Odsunął się i opuścił pokój, nie mówiąc nic więcej, a dziewczyna dostrzegła, ze było w tym wszystkim coś dziwnego.
        Nagle dotarło do niej co. Jej Opiekun się bał.
------------------------------------------------------------------

Wybaczcie, że tyle to trwało, miałam nieco inne plany do tego rozdziału, ale brak weny spowodował, że to co napisałam było dużo bardziej wymuszone niż to co Wam pokazuję.
Miało być więcej Elismy i Valkyona, jednak część poleciała i zostało to. Mam szczerą nadzieję, że nie zawiodłam Was za bardzo.

wtorek, 17 października 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 16 [Coraz gorzej]

     Kilka dni później dłonie Eli całkowicie się zagoiły pozostawiając małe podłużne blizny. Tylko mała dziurka w palcu pozostała bez zmian, ale nikogo nie martwiła, więc i ona postanowiła nie zawracać sobie tym głowy, zwłaszcza że jej myśli kręciły się aktualnie wokół innej sprawy.

sobota, 16 września 2017

\ Twierdzowe Fantastyki /


Festiwal Fantastyki Twierdza w Giżycku 8-10.09.2017r. Larpy, prelekcje, wystawy, planszówki, turnieje, konkursy, wystawcy z pięknymi różnościami... Wiele atrakcji. To już trzeci raz jak w tym zabytkowym przybytku odbyło się coś o tej tematyce, ku radości pobliskich fanów wszelkiego rodzaju fantastyki.

Mnie najbardziej interesowały właśnie LARPY, planszówki no i właśnie stoiska ;).
Dużo dużych kubków ;)
Cudowne różności :o. 
Kolejne cuda ;).


          Czym jest LARP? Biorąc pod uwagę prostą definicję z wikipedii: LARP (ang. live action role-playing) – aktywność na pograniczu gry i sztuki, podczas której uczestnicy wspólnie tworzą i przeżywają opowieść, odgrywając role podobnie do improwizowanego teatru. Akcja larpa może być osadzona zarówno w świecie rzeczywistym, jak i fikcyjnym." To tak jakby wziąć jakąś grę RPG i wstawić do realnego świata. Klimat jest naprawdę nie do przebicia i człowiek się tak wkręca, że właściwie jest tą osobą, której rola jej przypadła ;).
     
        W tym roku wybrałam się na dwa LARPY, oba organizowane przez Horyzonty Fantastyki, które na codzień stacjonują w Olsztynie. Pierwszy nazywał się ,,Pogranicze", reprezentanci różnych królestw spotkali się na zebraniu dyplomatycznym by omówić trudną sytuację jaka ogarnęła świat. Wybrałam sobie rolę Rzecznika, wampira, który niejeden upadek już widział, do ludzi podchodzi z lekką pogardą, jednak sprawy wyższej wagi zmusiły go do przybycia na spotkanie. Dziwny kult zwany ,,Świadomymi", który robił groźne eksperymenty z magią, odradza się po prawie 700 latach ciszy. Oczywiście są sceptycy tej teorii, ale przecież nikt nie fiknie do nieśmiertelnej istoty ;D. Miałam u boku Czempiona, który był demonem i jednym z jego zadań było chronić moje tyły ;D.

niedziela, 3 września 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 15 [Prawda]

        Spędziła w bibliotece ponad sześć godzin na przekładaniu woluminów, ścieraniu kurzy, zmiataniu podłogi i przesuwaniu co lżejszych mebli. Dłonie dokuczały jej tylko trochę, co na pewno rekompensowała praca z Kero i Ykhar, która nie mogła się równać z żadną inną. Oboje byli bardzo rozmowni i weseli, wspólnie umijali sobie czas, wciągając do tego przy okazji Eli. Coś się jednak popsuło gdy brownie zainteresowała się medalionem, który wysunął się dziewczynie spod bluzki, zapytała z podejrzliwym spojrzeniem czy dostała go od Nevry, na co ta skwapliwie zaprzeczyła. 
- Zastanawiałam się czy nie łapiesz się kolejnego z naszych strażników - rzuciła Ykhar z lekką niechęcią. - Większość z nas preferuje monogamię. Mam nadzieję, że rozumiesz.
Eli przytaknęła zastanawiając się skąd ta zmiana nastroju i kąśliwość ze strony dziewczyny. Sytuacja szybko wróciła do pozornie poprzedniego stanu, ale zachowanie króliczycy wciąż nie dawało jej spokoju. Jeszcze mocniej zatęskniła za Vino. Miała wrażenie, że tylko z nią mogłaby porozmawiać o tym co się dzieje w jej głowie.

piątek, 4 sierpnia 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 14 [Tłumacz]

Naczekaliście się, ale wleciał, miłego czytania :)

Przy okazji Wam powiem, że mam na facebooku Giveway, zapraszam >>TUTAJ<<


W szpitalu szybko umyli i oczyścili jej ślady po ugryzieniu i nałożyli opatrunek. Podali też napój energetyzujący przygotowany przez Ezarela, po którym od razu poczuła się lepiej. Valkyon przez cały ten czas siedział przy niej, obserwując ją uważnie, nawet wtedy gdy Ewelein kazała jej zdjąć bluzkę by ułatwić dostęp do rany. Chcieli znowu ją tam zatrzymać, ale zdecydowanie się opierała i w końcu postawiła na swoim. Chciała już wyjść, ale Opiekun zatrzymał ją pytaniem:- Dlaczego Drakon nazwał cię Tentare? Miała nadzieję, że temat nie wyjdzie, ale najwyraźniej na próżno. Westchnęła odwracając się do niego.- Chcieli bym ci tego nie mówiła póki nie zbadają wszystkich możliwości, chociaż teraz to już chyba pewne. - Podeszła bliżej nagle lękając się tego co miała powiedzieć. - Z tego co mi wiadomo można wnioskować, że w pewnej części jestem właśnie tentare.

sobota, 22 lipca 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 13 [Przyjaciel]

      Obudziła się w szpitalu, leżała jednak sama, nie było nawet Leiftana. Próbowała się podnieść, ale ból ciała skutecznie jej to uniemożliwił. Chciała sobie przypomnieć co wydarzyło się ostatniej nocy, nie pamiętała nawet, w którym momencie zasnęła ani dlaczego była w takim stanie.      Usłyszała otwieranie drzwi, ale nie unosiła głowy by zobaczyć kto przyszedł, wolała nie prowokować swoich mięśni. Ciężkie kroki podpowiedziały jej, że to mężczyzna i miała rację; do jej łóżka podszedł Leiftan, a za nim Ewelein, której wcześniej nie słyszała. Oboje mieli zaniepokojone miny, lecz gdy zobaczyli jej otwarte oczy odetchnęli z ulgą.

czwartek, 13 lipca 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 12 [Rany]

Jeżeli ktoś czekał to zapraszam ;)


        Ewelein kręciła nad nią głową marszcząc brwi, nakładając nietypowe dla szpitalnych rękawiczki. Oglądała jej dłonie ze skupieniem pomrukując z niezadowoleniem. Eli czekała na to co powie z lekkim już zniecierpliwieniem, ale i wdzięcznością, że zechciała się nią od razu zająć. Przychodziła tu z obawą, że będzie musiała  długo ją prosić o pomoc, ale elfka przyjęła ją z łagodnym uśmiechem wskazując coś na kształt lekarskiej kozetki.
      Teraz wydawała się mocno zaniepokojona jej stanem, patrzyła na nią jakby miał złą wiadomość do przekazania.
      - Elisma, obawiam się, że... - zaczęła, ale huk otwieranych drzwi skutecznie jej przerwał. Stał w nich Leiftan, chociaż stał to za duże słowo, był powiem podpierany przez Valkyona. Ubranie na  lorialecie* wisiało poszarpane, ledwo trzymając się na całych jeszcze fragmentach. Świeże rany na brzuchu i piersi obficie krwawiły, zostawiając czerwone smugi na podłodze.

piątek, 7 lipca 2017

KONKURS! (Warunki, Regulamin i Nagrody)

        Od jakiegoś czasu planowałam dla Was ten konkurs :). 

        Bez zbędnych słów, tu i na FACEBOOKU znajdziecie wszystko co musicie wiedzieć by wziąć w nim udział :).
Warunki wzięcia udziału w konkursie:
1. Głównym warunkiem jest nadesłanie pracy literackiej (one shot, przygoda sesyjna, itp), rysunku bądź grafiki na Maila glonekBB@wp.pl, których głównym tematem będą bohaterowie bądź wydarzenia jednego z moich opowiadań (Za Nocą, lub Eldarya: Not Everyone is a Soldier). Nie muszą to być główni bohaterowie ani główne wątki.
        Mimo że opowiadania to fantastyka z romansem, gatunek pracy, którą chcecie wysłać jest dowolny.
2. Drugim warunkiem jest polubienie FANPAGE'A i udostępnienie POSTA KONKURSOWEGO.
3. Trzeci warunek to dokładne zapoznanie się z regulaminem konkursowym napisanym poniżej.
Regulamin:
1. Nadesłana praca musi być własnością uczestnika konkursu (zwanym dalej autorem) i w pełni przez niego wykonana.
2. Pracę trzeba wysłać do 22 lipca do 23:59 (edit: pracę można nadsyłać do 26 lipca 23:59).
3. By praca konkursowa została wzięta pod uwagę muszą zostać spełnione wszystkie warunki konkursu.
4. Każda wyróżniona i zwycięska praca zostanie opublikowana na fanpage'u organizatora (adres).
5. Praca może zawierać wulgaryzmy i treści +18, z czego na potrzeby publikacji na facebooku zostaną one objęte cenzurą, nie dotyczy publikacji na blogu i wattpadzie organizatora.
6. Publikacja na wattpadzie i blogu organizatora tylko za zgodą autora.
7. Prace zostaną publikowane pod nazwą i z adresem wybranym przez autora, z czego adres musi zawierać bloga, profil, wattpad bądź fanpage autora.
8. Opublikowanych prac nie wolno wykorzystać osobom trzecim bez wyraźnej zgody autora i organizatora (w tej kolejności).
9. W przypadku małej ilości zgłoszeń organizator rości sobie prawo do przerwania konkursu.
10. Organizator ma prawo w dowolnym momencie zmienić regulamin.
11. Nadesłane prace muszą zostać w tytule maila oznaczone imieniem i nazwiskiem oraz rodzajem pracy (rysunek/grafika, literackie).
12. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do 10 sierpnia (edit: do 14 sierpnia), w przypadku dużej ilości zgłoszeń termin może zostać wydłużony.
13. Zwycięzcy muszą skontaktować się do tygodnia po ogłoszeniu wyników. W innym przypadku nagroda przechodzi na następną osobę.
14. Warunki przekazania nagrody zostaną ustalone z każdym ze zwycięzców.
Nagrody rozdzielane według kolejności: Pierwsze miejsce wybiera nagrodę pierwszy, drugie miejsce wybiera nagrodę drugi i trzecie miejsce wybiera nagrodę trzeci.  

Dostępne nagrody:

Notes z korkową okładką, kartki puste oraz długopis ścieralny.


Notes ze zdobionym brzegiem, kartki puste. Długopis z trzema różnymi wkładami.



Książka autorstwa Stephena Kinga ,,Czarny Dom" lub ,,Miasteczko Salem" i kolorowe karteczki, w sam raz do zrobienia własnej zakładki ;).



ZAPRASZAM WAS WSZYSTKICH DO UDZIAŁU! :)

środa, 28 czerwca 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 11 [Kara i Nagroda]

      Valkyon złapał ją za nadgarstki i pociągnął za sobą. W głowie dziewczyny tłukło się mnóstwo pytań, ale nie odważyła się zadać ani jednego. Pozwalała się prowadzić w stronę kotłowni. Gdy weszli trzasnął drzwiami i skierował ją do stojaków z mieczami stojących przy krańcowej ścianie. Puścił ją i wskazał leżące nieopodal brudne szmaty.  
      - Masz wypolerować je wszystkie – polecił poważnym tonem. - Nie wyjdziesz stąd póki tego nie zrobisz. Dostaniesz także upomnienie.  
      - Proszę wyjaśnij mi co się wydarzyło – rzuciła za nim gdy skierował się w stronę wyjścia. Nie zatrzymał się, zostawił ją samą.Eli westchnęła wyciągając kilka mieczy. Położyła je na podłodze i sama na niej usiadła, sięgając wcześniej po szmaty. Dobrze wiedziała, że z ich użyciem uzyska niewielki skutek, ale zdawała sobie sprawę, że na tym polegała jej kara. Wiedziała, że na nią zasłużyła, bolał ją tylko chłód Valkyona, zwłaszcza w stosunku do niej, ale nie mogła mu się dziwić, musiał wykonać egzekucję na swoim strażniku, na każdym by to się odbiło.Wiedziała, że zajmie jej to dużo czasu, zabrała się więc do roboty.

sobota, 3 czerwca 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 10 (Zdrada)

Na szybkości kolejny rozdział, opinie mile widziane :D.


    Podeszła niepewnym krokiem oglądając się to na strażnika to na Kerę. Zastanawiała się o czym rozmawiali.
- Do zobaczenia Valkyon, porozmawiamy później – rzuciła jeszcze na odchodnym uśmiechając się do Eli. Ta odwzajemniła uśmiech i stanęła przed swoim opiekunem chowając dłonie za plecami.
- Chciałeś się ze mną zobaczyć? - zagaiła skupiając na nim wzrok.
- Tak, musimy porozmawiać. - Wydawał się zmieszany, chociaż jak zawsze przykrywał to maską spokoju.
- Po twoim zachowaniu domyślam się, że nie masz dla mnie dobrych wieści.
- To zależy od punktu widzenia. - Zbliżył się wyciągając rękę, ale w połowie zatrzymał ją i opuścił. - Nie chciałbym by wyszło na to, że cię wykorzystałem, naprawdę. - Z ostatnim słowem jego twarz nabrała determinacji.

czwartek, 18 maja 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 9 [Bałagan]



      Cały dzień spędziła u siebie na zmianę przytulona to do Paczy to do listu od Vino. Nikt nie próbował jej stamtąd wyciągać. Raz zapukał Nevra i posiedział chwilę, ale nie naciskał na zbędną rozmowę. W międzyczasie udało jej się narysować Valkyona, tak jak go zapamiętała z tamtej nocy. Nie cenzurowała niczego, prawie się więc rumieniła gdy na to patrzyła.
Miiko dała jej spokój do następnego dnia do wieczora, jednak w końcu musiała kazać jej iść do biblioteki by napisać raport. Była to jej pierwsza tak poważna misja, miała więc go wypełnić z pomocą Valkyona. Starała się nie dać po sobie poznać jak bardzo się tym stresowała.

piątek, 21 kwietnia 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 8 [Moc]

Duchy, duszyczki, którym zdarza się tu zaglądać: Dawno nie pisałam w sumie żadnej notatki, która nie dotyczyłaby opowiadania... Trzeba będzie to zmienić :o. Jednak na razie prezentuję Wam kolejny rozdział Eldaryi. Jeśli jeszcze chce Wam się to czytać, bądź coś o innej tematyce to chętnie przyjmę sugestie :).




Leżała z zamkniętymi oczami, uśmiechając się do siebie. Obudziła się w bardzo dobrym humorze, nie interpretowała jeszcze z jakiego powodu, po prostu dawno się tak dobrze nie czuła. Światło dnia ledwo do niej docierało, skłaniało jednak do uchylenia powiek.  Valkyon wstał z łóżka zupełnie nagi, ale tym nieskrępowany, jakby nie zdając sobie sprawy z jej przebudzenia. Patrzyła na jego idealne ciało, co przywracało wspomnienia minionej nocy. Nie wiedziała jak to się stało, że sprawy przybrały taki obrót, zwłaszcza, że sama nigdy nie przespałaby się z mężczyzną, z którym nie łączyłyby jej relacje zakochanych.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 7 [Odwiedziny]

Zapraszam Was na kolejny rozdział, dajcie znak, że jeszcze ktoś to czytuje ;)


Za drzwiami stał Ezarel, trzymając w ręku flakonik z mętną, perłową substancją.

- Cześć - zaczął i wyciągnął przed siebie ową fiolkę, jakby nie mając ochoty na rozmowę. - Pomyślałem, że możesz mieć problemy ze snem, przyniosłem ci więc coś by temu zaradzić. 
Wzięła napój od niego, uśmiechając się z wdzięcznością. 
- Dziękuję - powiedziała cicho - nie spodziewałam się po tobie takiej dobrotliwości.
- Nie zrozum mnie źle - Ezarel odwzajemnił lekko uśmiech, z prawie niedostrzegalnym chochlikiem w oczach. - Wszyscy ryzykujemy, że będziesz bardzo marudna po nieprzespanej nocy. Nie wiem jak inni, ale na nie znoszę marudzenia. 
Ucieszyła się z tej zaczepki, wcześniej nie zdarzały się często, ale ta była powrotem do swoistego rodzaju normalności. 
- Pierwsze co zrobię po przebudzeniu to przyjdę do ciebie dać ci odczuć jak to działa. 
- Ej, ej - wyciągnął ręce w obronnym geście - mikstura pomaga zasnąć, ale nie zmienia charakteru. 
- To na pewno. Inaczej reszta chętnie wcisnęłaby ci ją, choćby siłą. 
- Okrutna prawda. - Elf zaśmiał się i odwrócił kierując korytarzem do swojej sypialni. Machnął jeszcze ręką spoglądając przez ramię. - Nie męcz już dzisiaj nikogo i lepiej idź spać. 
- Tobie też dobrej nocy - zawołała do jego pleców. Poprawił jej tą wizytą nastrój, więc postanowiła zrobić tak jak jej nie zalecił. Odłożyła flakon i wyszła zamykając za sobą drzwi i udając się do Nevry.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 6 [Powrót do spokoju]


Prezentuję Wam kolejny rozdział :). Jeżeli macie chwilę czasu wypowiedzcie się :).



    Obudziła się cała obolała. Próbowała się podnieść, lecz ktoś przytrzymał jej ramiona. Otworzyła oczy i ujrzała Kerę. Westchnęła przeciągle, była ona bowiem ostatnią osobą, którą miała ochotę oglądać. 
    - Jak dobrze, że się obudziłaś. - W jej głosie zabrzmiała prawdziwa ulga, co mocno Eli zaskoczyło. - Nie wstawaj, już lecę po Valkyona. - Zaczęła wstawać, ale została zatrzymana.
    - Nie! - krzyknęła Elisma, nie spuszczając wzroku z dziewczyny. - Nie mogę go teraz oglądać. 
    Kera ponownie usiadła, jej mina zdradzała zmieszanie, ale i troskę. 
    - Bardzo mu zależało na jak najszybszym poinformowaniu go o twoim przebudzeniu - powiedziała obejmując się ramionami. - Eli... gdybyś mi coś powiedziała... ja nigdy bym go nie dotknęła. Nie zdradzałaś żadnego zainteresowania, aż do momentu gdy było za późno. 

wtorek, 21 marca 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 5 [W Naturze]

        Noc sprawiła, że pustki ogarnęły ulice. Była jej za to wdzięczna, czuła, że przesadziła z alkoholem, ale dzięki temu miała odwagę porozmawiać z Valkyonem i właśnie do niego teraz zmierzała.
        Gdy stanęła przed jego drzwiami nie wahała się. Bez upojenia nawet by tutaj nie przyszła, musiała więc wykorzystać sytuację. Weszła powolnym, chwiejnym krokiem, szybko odszukując go wzrokiem. Siedział na łóżku, jednak gdy ją zobaczył podniósł się. Wydawał się mocno zmartwiony. Nie odezwał się słowem, chociaż widziała, że chciał coś powiedzieć. Zbliżyła się do niego, kręcąc głową. Dopiero teraz zorientowała się, że nie miał na sobie swojego opancerzenia. Oparła dłonie na jego nagiej klatce piersiowej, przyglądając jej się uważnie.

poniedziałek, 20 lutego 2017

,,Eldarya Not Everyone is a Soldier" Rozdział 4 (Katharsis)

 Prezentuję Wam 4 rozdział mojej wizji o Eldaryi :)



       Nie czuła się potrzebna. Prawie całe dnie spędzała z Vino, bo Valkyon nie zlecał jej żadnego zadania, choć sam był tak zajęty, że nie miał chwili usiąść. Na początku opuszczała tylko popołudnia tak jak ustalili, jednak gdy przeżywała kolejny samotny wieczór, przyszedł do niej i powiedział, że nie musi tak punktualnie wracać, poinformuje ją dzień wcześniej gdy będzie coś dla niej miał. Czuła się rozczarowana, chciała się bardziej przydać, miała wrażenie, że jest zupełnie bezużyteczna.

środa, 25 stycznia 2017

Plagiat

 Ostatnio mam dziwne rozmyślania, na naprawdę przeróżne tematy. Dostałam zadanie i... pozostaje mi zaprosić Was na mój empatyczny esej o plagiacie.



     Oskarżenie o plagiat wydaje się dość popularne, zważając na intensywność zagadnienia. Jako student dobrze wiem, że najprościej dla nas znaleźć cudzą pracę w internecie i użyć jej na zajęciach jako swojej, nie trudząc się nawet i nie przerabiając jej. Przyznaję, że w lenistwie łatwo sięgnąć po taki środek, zwłaszcza, że większa część sprawdzających nie porównuje tego co napisaliśmy z innymi pracami. Najbardziej jednak wydaje się kuszący w okresie sesji egzaminacyjnej i przed, gdy przy natłoku obowiązków uczelnianych i prywatnych człowiekowi ciężko wyciągnąć czas na napisanie czegoś własnego, a już zwłaszcza gdy niewiele wie na zadany temat i musi mocno posiłkować się literaturą. Konsekwencje nie wydają się tak warte uwagi jak chwila zarobionego czasu, w szczególności gdy wcześniej nie spotkaliśmy się z karą za to przewinienie.