sobota, 16 września 2017

\ Twierdzowe Fantastyki /


Festiwal Fantastyki Twierdza w Giżycku 8-10.09.2017r. Larpy, prelekcje, wystawy, planszówki, turnieje, konkursy, wystawcy z pięknymi różnościami... Wiele atrakcji. To już trzeci raz jak w tym zabytkowym przybytku odbyło się coś o tej tematyce, ku radości pobliskich fanów wszelkiego rodzaju fantastyki.

Mnie najbardziej interesowały właśnie LARPY, planszówki no i właśnie stoiska ;).
Dużo dużych kubków ;)
Cudowne różności :o. 
Kolejne cuda ;).


          Czym jest LARP? Biorąc pod uwagę prostą definicję z wikipedii: LARP (ang. live action role-playing) – aktywność na pograniczu gry i sztuki, podczas której uczestnicy wspólnie tworzą i przeżywają opowieść, odgrywając role podobnie do improwizowanego teatru. Akcja larpa może być osadzona zarówno w świecie rzeczywistym, jak i fikcyjnym." To tak jakby wziąć jakąś grę RPG i wstawić do realnego świata. Klimat jest naprawdę nie do przebicia i człowiek się tak wkręca, że właściwie jest tą osobą, której rola jej przypadła ;).
     
        W tym roku wybrałam się na dwa LARPY, oba organizowane przez Horyzonty Fantastyki, które na codzień stacjonują w Olsztynie. Pierwszy nazywał się ,,Pogranicze", reprezentanci różnych królestw spotkali się na zebraniu dyplomatycznym by omówić trudną sytuację jaka ogarnęła świat. Wybrałam sobie rolę Rzecznika, wampira, który niejeden upadek już widział, do ludzi podchodzi z lekką pogardą, jednak sprawy wyższej wagi zmusiły go do przybycia na spotkanie. Dziwny kult zwany ,,Świadomymi", który robił groźne eksperymenty z magią, odradza się po prawie 700 latach ciszy. Oczywiście są sceptycy tej teorii, ale przecież nikt nie fiknie do nieśmiertelnej istoty ;D. Miałam u boku Czempiona, który był demonem i jednym z jego zadań było chronić moje tyły ;D.

niedziela, 3 września 2017

Eldarya ,,Not Everyone is a Soldier" Rozdział 15 [Prawda]

        Spędziła w bibliotece ponad sześć godzin na przekładaniu woluminów, ścieraniu kurzy, zmiataniu podłogi i przesuwaniu co lżejszych mebli. Dłonie dokuczały jej tylko trochę, co na pewno rekompensowała praca z Kero i Ykhar, która nie mogła się równać z żadną inną. Oboje byli bardzo rozmowni i weseli, wspólnie umijali sobie czas, wciągając do tego przy okazji Eli. Coś się jednak popsuło gdy brownie zainteresowała się medalionem, który wysunął się dziewczynie spod bluzki, zapytała z podejrzliwym spojrzeniem czy dostała go od Nevry, na co ta skwapliwie zaprzeczyła. 
- Zastanawiałam się czy nie łapiesz się kolejnego z naszych strażników - rzuciła Ykhar z lekką niechęcią. - Większość z nas preferuje monogamię. Mam nadzieję, że rozumiesz.
Eli przytaknęła zastanawiając się skąd ta zmiana nastroju i kąśliwość ze strony dziewczyny. Sytuacja szybko wróciła do pozornie poprzedniego stanu, ale zachowanie króliczycy wciąż nie dawało jej spokoju. Jeszcze mocniej zatęskniła za Vino. Miała wrażenie, że tylko z nią mogłaby porozmawiać o tym co się dzieje w jej głowie.