czwartek, 19 kwietnia 2018

Gdy nazwiesz kota Matka...

    Wiecie ile śmiesznych tekstów może powstać, jeśli nazwiesz kota Matka? Nawet o tym nie myśleliśmy gdy przygruchała się do nas kotka z jednym kociątkiem. Najpierw tak trochę dziko, nie dawały się głaskać, kręciły się tylko po podwórku i szopach, jedzenie też przyjmowały tylko, gdy trzymaliśmy się w bezpiecznej odległości. Na szczęście, małymi kroczkami, nie popędzając ich i niczego nie przyspieszając (zajęło nam to kilka dni, ale warto) udało nam się je do siebie przekonać.

   No i z racji, że kotka przyszła z synkiem dostała błyskotliwe imię: Matka.

sobota, 6 stycznia 2018

Co sądzę o... Recenzja książki ,,Jak zaczyna się miłość"

        Normalnie nie piszę recenzji, ale tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. Zapoznajcie się z moimi wrażeniami po zakończeniu książki pt: ,,Jak się zaczyna miłość" Julie Anne Long.